TEN ARTYKUŁ BIERZE UDZIAŁ W KONKURSIE TEKST ROKU 2015
W tym roku moje urodziny, jak na ćwierćwiecze przystało spędziłam w wyjątkowym miejscu, które ma za sobą zatrważającą przeszłość. Mowa oczywiście o zamku w słowackiej wsi Cachtice, gdzie węgierska hrabina Elżbieta Batory; siostrzenica polskiego króla Stefana Batorego, zamordowała około 200 młodych dziewcząt. Do zbrodni dochodziło też w innych miejscach, gdzie ogólnie liczba ofiar mogła wynosić ponad 600 kobiet.
Zabójstwa dokonywane przez Krwawą Hrabinę z Cachtic były okrutne i wysublimowane, a cała historia i postać Elżbiety Bathory jest zarazem bardzo smutna, tragiczna i przerażająca...
… a wszystko zaczęło się od włosów
Elżbieta Bathory urodziła się w 1560 roku i już jako mała dziewczynka była trudnym dzieckiem. Często wybuchała gniewem i wyładowywała swoje frustracje na podwładnych. Hrabina była członkinią jednego z najpotężniejszych w tamtych czasach rodu Siedmiogrodu, do którego należał także Wład Palownik znany wszystkim jako Drakula.
Elżbieta była córką pastora Jerzego Batorego i jego kuzynki Anny Bathory (siostry Stefana Bathorego). Podobno zarówno w rodzinie ojca jak i matki Elżbiety zdarzały się przypadki chorób psychicznych. Wnioskowano, że ich kazirodczy związek i skłonności do psychopatii mogły mieć wpływ na osobowość hrabiny. Brzemię na jej duszy mogły mieć też tragiczne zdarzenia, których Elżbieta była świadkiem jako dziecko. Kiedy miała sześć lat widziała egzekucję pewnego cygana, którego zaszyto w rozciętym brzuchu konia. Po kilku latach na jej oczach jeden z kuzynów hrabiny, ówczesny książę Siedmiogrodu, nakazał obciąć nosy i uszy 54 zbuntowanym chłopom.
Po za tym Elżbieta Batory od dziecka była wychowywana w duchu wyższości nad innymi osobami, miała beztroskie, bogate życie, dbano o jej wygląd i pielęgnowano w niej próżne poczucie piękna.
Elżbieta jako dorosła kobieta miała bzika na punkcie swojego wyglądu. Podczas, gdy jej mąż Franciszek Nasadny wyjeżdżał walczyć w bitwach, księżna dowartościowywała się w ramionach nie tylko mężczyzn, ale także kobiet. Hrabina miała w rodzinie homoseksualną ciotkę Klarę Bathory, która organizowała wyuzdane orgie, w których Elżbieta ochoczo brała udział. Prawdopodobnie to tam poznała Dorotheę Szantes oraz Annę Darvulię, które zajmowały się okultyzmem, wampiryzmem i czarną magią.
Poza tym Elżbieta wraz z mężem Franciszkiem Nasadnym, gdy ten wracał wojennych wojaży, wspólnie pastwili się nad swoimi podwładnymi. Bili ich do nie przytomności, zadawali cięte rany i wymyślali inne wyszukane kary.

Zamek w Cachticach

Po śmierci męża w 1604 roku Eliżbieta przeprowadziła się na stałe do zamku w Cachticach. Od tego momentu hrabina stała się jeszcze bardziej gniewna i okrutna. Z czasem zauważyła, że na jej twarzy pojawiają się pierwsze zmarszczki, a na skroniach ukazują się siwe włosy. Zakochana w swym pięknie hrabina zaczęła odczuwać paniczny lęk przed przemijającą urodą i starzeniem się.


Zamek w Cachticach
Pewno razu podwładna, która czesała Elżbietę pociągnęła ją zbyt mocno za włosy. W przypływie wściekłości hrabina wymierzyła służącej siarczyste chłosty. Uderzenia były na tyle silne, że krew dziewczyny prysnęła na policzki Elżbiety. Hrabina po wytarciu twarzy zauważyła, że jej skóra w miejscu, gdzie była krew jest bardziej gładka i mniej pomarszczona. W przekonaniu o odmładzającej mocy krwi utwierdziła ją dodatkowo Anna Darvulia, która przekazała jej „starożytną mądrość”, według której przelanie czyjejś krwi może służyć odebraniu ofierze jej fizycznych i duchowych cech. Elżbieta uwierzyła, że krew młodych dziewcząt przywróci jej młodość i dawne piękno.
Od tego momentu zarówno z Cachtic jak i okolicznych wsi zaczęły w tajemniczych okolicznościach znikać młode kobiety. Elżbieta zażywała kąpiele ze świeżej krwi dziewcząt. W całym procederze pomagali jej służący, m.in. karłowaty służący Fisko, który przygotowywał hrabinie krwawe kąpiele. Zaciągał do piwnicy dziewczęta, gdzie zabijał je, nakłuwając ich nagie ciała nad wanną, do której była upuszczana krew do odmładzających zabiegów dla Elżbiety. Z czasem księżna zapragnęła bardziej szlachetnej krwi niż krew wieśniaczek. Założyła więc pensjonat dla młodych dziewcząt. Zamożne rody z chęcią wysyłały swe córki na wychowanie do mądrej hrabiny, która miała przecież wyższe wykształcenie i znała biegle język węgierski, niemiecki oraz łacinę.
Hrabina nie zaprzestawała także swych „kąpieli” nawet podczas podróży po Austrii, Polsce, Czechach i Morawach.


Drewniany pomnik Elżbiety Bathory w Cachticach
Cały morderczy proceder wyszedł na jaw dzięki jej kuzynowi György Thurzó, który był sędzią. Przeprowadził on śledztwo, a następnie złapał Elżbietę na gorącym uczynku. 28 grudnia 1610 r. wraz z odziałem wojska nakrył ją półnaga zażywającą krwawą kąpiel w jednej z komnat Cachtickiego zamku.
2 stycznia 1611 decyzją hrabiego Thurzo Elżbietę osądzono jedynie za wielokrotne przestępstwa kryminalne, a jej sługi o wampiryzm i czarnoksięstwo. Czworo torturowanych wspólników hrabiny w zeznaniach podało liczbę ofiar od trzydziestu do sześćdziesięciu. Natomiast piąty świadek ujawnił znaleziony w komodzie hrabiny rejestr zbrodni, wedle którego śmierć z rąk Elżbiety i jej sług poniosło sześćset pięćdziesiąt osób. 7 stycznia 1611 wspólników zbrodni skazano na karę śmierci, a Elżbietę jako wysoko usytuowaną szlachciankę na zamurowanie żywcem w jednej z wież Cachtickiego zamku. Pozostawiono jej tylko mały otwór na podawanie jedzenia.
31 lipca 1614 hrabina spisała testament, w którym cały majątek przekazała swoim dzieciom, a 21 sierpnia tego samego roku zmarła.
Elżbieta Batory nigdy nie przyznała się do zarzucanych jej czynów.
Według węgierskiego historyka László Nagy Elżbieta Batory padła ofiarą spisku Habsburgów dążących do zagarnięcia Węgier, którego celem było odsunięcie wpływowej hrabiny od władzy. Badacz twierdzi, że cała ta historia została wymyślona, a dowody sfabrykowane.

Moje 25te urodziny z Eliżbietą Batory :)

Elizabeth XXI wieku
Będąc na tym zamku zaczęłam się zastanawiać nad tą całą historią. I pomimo tego, że nic nie usprawiedliwia tak okrutnej zbrodni to zrobiło mi się szkoda Elżbiety. Pomyślałam, że musiała czuć się bardzo samotna i że brakowało jej prawdziwej miłości, nie miała przy sobie kogoś przy kim mogła poznać i poczuć swoje prawdziwe, kobiece piękno.
To dosyć przygnębiające. Wspominając tę historię widzę przed oczami współczesne, bogate kobiety, celebrytki, które nie potrafią pogodzić się z odchodzącą młodością i pooddają się licznym operacjom plastycznym, botoksują się i naciągają sobie twarze w nadziei, że zatrzymają młodość...
Być może, gdyby Elżbieta żyła w dzisiejszych czasach to obyłoby się bez tych wszystkich morderstw, a wystarczyła by jej dobra klinka chirurgii plastycznej. ;)
Więcej zdjęć w galerii poniżej.
Źródła informacji:
http://pl.wikipedia.org
http://catinthewell.pl
Komentarze
Wysłane przez agata w 07.01.2015 Adres
Witaj Małgosiu;)Bardzo
Witaj Małgosiu;)Bardzo ciekawy wpis napisałaś.Lubie takie historie.Ciekawe czy Elżbieta straszy na zamkụ?
Nie zaobserwowałam tego
Nie zaobserwowałam tego zjawiska, ale byłam na zamku tylko za dnia. ;) Za to piłam wino wraz z hrabiną i krzywdy mi nie zrobiła, była ewidentnie zadowolona. ;)
Wysłane przez Insomniaa w 10.02.2016 Adres
Jestem w trakcie oglądania
Jestem w trakcie oglądania trzeciego sezonu American Horror Story, w którym jest wątek Madame Delphine LaLaurie, która smarowała się krwią swoich czarnoskórych służących. Widocznie nie tylko Elżbieta znała jej niesamowite właściwości.
Nie znam tego filmu. Z chęcią
Nie znam tego filmu. Z chęcią obejrzę. :)
Wysłane przez Werulika w 20.06.2017 Adres
Czytałam kiedyś, że
Czytałam kiedyś, że niemożliwym jest, żebyktokolwiek mógł kąpać się w czystej krwi, bo jest ona zbyt gęsta i za szybko tężeje, a ta historia po prostu urosła do legendy, prawdopodobnie jest nieco przekoloryzowana. Aczkolwiek wpis bardzo mi się podoba :)
Jasne, legenda to zawsze
Jasne, legenda to zawsze legenda, ale wydaje mi się, że w każdej legendzie jak i plotce jest ziarno prawdy. ;)
Można krew wymieszać z wodą, albo ją podgrzać i może wtedy jest to miła kąpielka?? ;) ;) ;)
Dodaj komentarz