Od jakiegoś czasu rozważałam podcięcie włosów, zrównanie lekkiego cieniowania, które robiłam jakieś 2,5 miesiąca temu. LINK: Delikatne wycieniowanie zniszczonych końcówek na krótszych partiach włosów – pozbyłam się 5 cm włosów
Doszłam do wniosku, że wolę włosy obcięte na prosto. Dodatkowo końcówki lekko się podniszczyły, pojedyncze włosy były rozdwojone, co było dodatkowym czynnikiem decydującym o podcięciu.
Pozbyłam się ok. 8 cm włosów, co jak dla mnie jest sporą „stratą”. :) Mówię tak ponieważ pomimo tego, że strzyżenie jest czymś co służy włosom, to przy obcięciu większej długości niż 5 cm zawsze jest trochę żal. ;)

Włosy z mojego dzisiejszego cięcia :)

Włosy po obcięciu maszynką

Efekt jest oczywiście wyczuwalny, bo końce są super ostre i grube (tak jak lubię), bardziej mięsiste, wyglądają o wiele zdrowiej. Teraz dostrzegłam, że włosy prosiły się już nieco o podcięcie. :)
Ostatnio włosy rosną mi bardzo szybko, więc przypuszczam, że nadrobienie obciętej długości to kwestia ok. 3 miesięcy. Wcieram Jantar i suplementuję się tabletkami Skrzyp Optima Vitalsss z Biedrony (zapłaciłam 5 zł w promocji) oraz tranem Biotter również tam kupiłam 7 zł za 60 kapsułek!!!

Tran Biotter i Skrzyp Optima

Jantar
Tran świetnie działa na włosy, ale biorę go przede wszystkim ze względu na wzmocnienie odporności. Ponoć osoby, które dużo ćwiczą (tak jak ja) powinny wspierać się tranem oraz witaminą C, gdyż organizm obciążony ćwiczeniami jest bardziej podatny na przeziębienia itd. Coś w tym jest, bo w tamtym roku na jesień zaczęłam chodzić intensywnie na fitness i chorowałam chyba z 5-6 razy w okresie zimowym... Gdzie normalnie zdarza się to o wiele, wiele rzadziej.
Zobacz też:
Moje pierwsze cięcie maszynką na prosto – zdjęcia i wrażenia
Mój ulubiony sposób strzyżenia włosów – proste cięcie, obcinanie maszynką na prosto
Dodaj komentarz