Wakacje Kokoszki na Krecie 2017 – Pielęgnacja włosów na wakacjach – Jakich kosmetyków używałam?

Witam Was ciepło i serdecznie po moim urlopie. :) Niestety to co dobre szybko się kończy, ale mam dla Was sporo fajnych nowości kosmetycznych o których opowiem w następnym wpisie, dużo pozytywnych przeżyć i nowych dla mnie miejsc, którymi chciałam się pokrótce z Wami podzielić.


Włosy na Elafonsi

Mini relacja z wyjazdu na Kretę 2017

Na wstępie powiem, że Kreta to jedyne miejsce na Ziemi w którym czuję się jak w domu, kilka lat temu będąc tam pierwszy raz pozostawiłam na tej wyspie część swojej duszy. Kocham tam przebywać, spędzać czas z tamtejszymi ludźmi i świetnie się tam czuję. Zawsze odkrywam nowe miejsca. Można odnaleźć dzikie zakątki, bez turystów! Kreta za każdym razem zaskakuje mnie czymś nowym – a był to mój czwarty wyjazd na tę wspaniałą wyspę! To jest cała magia, która powoduje, że chcę tam wracać.

Naszym priorytetowym celem było zdobycie najwyższego szczytu pasma Gór Białych (Lefka Ori), czyli Pachnesu 2453m n.p.m. Jest to jednocześnie druga pod względem wielkości góra Krety. Nie wiele większy jest tylko Psilioritis 2456m n.p.m., który leży w paśmie Gór Idi, bardziej pośrodku wyspy. Zdobyłam go dwa lub trzy lata temu. :)


Pachnes 2453m n.p.m

Historia wejścia na Pachnes jest bardziej złożona. To była nasza trzecia próba zdobycia tego szczytu. Kiedyś atakowaliśmy go w maju, przez co śnieg uniemożliwił nam wejście, musieliśmy zawracać, zgubiliśmy się nieco… I jak wyszliśmy w trasę o 8mej rano to dopiero o 5tej rano dnia kolejnego wróciliśmy. Nie muszę chyba mówić, że padałam na ryj. :) Na relację z tej wyprawy zapraszam tutaj: W drodze na Pachnes... najwyższy szczyt Gór Białych na Krecie

Drugi raz też nie udało nam się wejść, bo byliśmy za słabo przygotowani, trasa z Omalos jest na dwa dni, a my nie mieliśmy rzeczy, które umożliwiły by nam nocleg w górach. Tam jest dzicz, trzeba spać w terenie, nie ma autostrady znaków jak w Tatrach, ludzi, schronisk co chwila i zasięgu telefonów komórkowych również brak…

Natomiast tym razem lepiej zaplanowaliśmy trasę. Obraliśmy inne miejsce wypadowe Anopoli, gdzie były cudowne, piękne pokoje za grosze i najlepsze żarcie jakie w życiu jadłam! Warzywa i owoce w własnego ogródka, mięso ze zwierząt z własnej hodowli, wszystko pachnące, świeże i zdrowe!


Widok z pokojów w Anopoli na Góry Białe

Trasa z Anopoli w te i z powrotem zajmuje około 16 godzin, da się również podjechać terenówką pod szczyt i wtedy sam atak szczytowy i zejście zajmuje jakieś 5 godzin. My jednak lubimy hardcore. ;) Styrany człowiek bardziej docenia potem relaks na plaży. :)

Po za tym z nowych miejsc, które pokochałam to wysepka Chrissi na południowym-zachodzie Krety. Dopływamy do niej statkiem z Irapetry. Charakteryzuje się przejrzystością wody i jej okazałą różnorodnością barw od szmaragdów, błękitów po zielenie. Przy brzegu zamiast piasku są maleńkie muszelki!




Chrissi

Zauroczyła mnie również plaża Seitan Limania, która jest w kształcie takiego zygzaka, gdzie woda jest ciepła jak w wannie, przejrzystość niesamowita i ten lazur widoczny, gdy słonko jest wysoko! :)



Seitan Limania

Duże wrażenie zrobiła na mnie również Sweet Water Beach (Glyka Nera) – plaża, gdzie zaledwie kilka metrów od linii morza są źródła ze słodką wodą zdatną do picia! W skrócie - raj! :)


Żródło słodkiej wody na Sweet Water Beach

Ciekawy był również most w wiosce Aradena, zawieszony na wysokości 140 metrów nad wąwozem o tej samej nazwie. Jeden z greków zdradził nam, że wybudował go jakiś bogaty gość, który ma ponad sto statków i kasy jak lodu. :) Stworzył na nim również platformę do skoków bungee i sprezentował ten dobytek dwóm rodzinom, które mieszkają najbliżej tego miejsca, żeby mogły się tym opiekować i na tym zarabiać! Miał facet gest, pozdro dla niego! :)


Most Aradena

W galerii na końcu wpisu zamieściłam sporo zdjęć z całego wyjazdu, więc ciekawskich odsyłam w to miejsce. :)

Jakie kosmetyki używałam na wakacjach?

Zawsze jeżdżę na wakacje na campingi, dużo przemieszczam się z plecakiem, więc biorę mało rzeczy i minimalizuję bagaż ile się da.

Zacznę może od produktów do włosów.

W tym roku zabrałam ze sobą kilka rodzajów szamponów zamkniętych w maleńkich pojemnościach. Trzy małe szamponiki Artego Rain Dance pakowane po 20 ml. Uwielbiam ten kosmetyk, ma trochę silikonów i olejków, dzięki czemu świetnie sprawdza się na wakacyjne warunki, gdzie jest dużo, słońca, wiatru, słonej wody. Sam w sobie chroni pasma przed warunkami atmosferycznymi i sprawia, że włosy dobrze wyglądają. Wzięłam również silikonowe serum zabezpieczające końcówki Rain Dance o małej pojemności 10 ml. :)
Po za tym przelałam sobie do małej butelki po płynie micelarny Lancome trochę szamponu aloesowego Equlibra, który jest o wiele lżejszy pod względem od Rain Dance. Miałam też dwie próbki Good Society Artego Every Day Artego, która zawiera co prawda SLS, ale jest on złagodzony miodem i aloesem. Użyłam go w środku wyjazdu jako mocniejsze oczyszczenie, sprawdził się świetnie, włosy są po nim mega oczyszczone i świeże, odbite od nasady, ale też nawilżone, a skóra głowy ukojona!




Po za tym wzięłam miniaturowe maski Cien z Lidla, które produkowane są przez Biovax! Lubię wszystkie, ale najlepiej sprawdza się u mnie ta pomarańczowa i żółta.

Spakowałam również miniaturowy suchy szampon Batiste, wersję Cherry, przelałam trochę różowo-bakłażanowego szamponu Montibello Treat Color Purple, żeby odświeżać kolor mojej różowej grzywki oraz mgiełkę Summer Protect z filtrami UV od Anwen! Sprawdziła się bardzo dobrze, zużyłam całą! :)



Mgiełka Summer Protect Anwen

Jeżeli chodzi o pielęgnację ciała to zabrałam dwa balsamy z filtrem 15 firmy Dax Sun oraz balsam po opalaniu z tej samej serii. Uwielbiam te kosmetyki, mają dobre składy, bez zbędnych dodatków i środków zapachowych, które w połączeniu z potem i słońcem mogą uczulać. Są polecane dla dzieci. Warto wybierać właśnie tego typu kremy do opalania, bo mają lepszą jakość.
Po za tym wzięłam pantenol w sprayu do łagodzenia skóry po kąpielach słonecznych, bardzo się przydał. :) No i mój zapobiegawczy chłop wrzucił do walizki jeszcze 50tkę… Która mnie osobiście przydała się tylko w górach, żeby nie spalić karku i twarzy. :)

Gdy moja twarz się opali to bardzo lubię chodzić bez makijażu lub tylko z podkreślonymi rzęsami. Dlatego zawsze biorę tylko dobry tusz i awaryjnie coś na wielkie wyjście, czyli tym razem był to mineralny puder matujący Anabelle Minerals i eyeliner Bobbi Brown, który w tym roku użyłam, aż raz! :) Wzięłam również dwa cienie w naturalnych odcieniach, którymi malowałam powieki przed nakładaniem tuszu oraz kredkę Loreala do podkreślania brwi, którą również użyłam raz wraz z nakładaniem eyelinera. :)
Na allegro kupiłam za 39 zł miniaturkę oryginalnego tuszu Lancome Drama Hypnose, który daje efekt WOW! No i wzięłam ochronną pomadkę Nivea, która nadaje subtelny różowy kolor.



Spakowałam do kosmetyczki także pędzle do pudru, cienia i eyelinera. :) No i dwa grzebienie; mały i drewniany do rozczesywania oraz małą kompaktową szczotkę Finger Brush Go, która ma w środku lusterko. :D


Pielęgnacja twarzy w słonecznych warunkach jest tak samo ważna jak włosów. Wzięłam więc resztkę serum z witaminą C od firmy ACM, próbkę nawilżającego kremy La Roche-Posay, który stosowałam na noc, końcówkę kremu pod oczy ze śluzem ślimaka Tiande, a w okrągłe opakowanie przelałam matujący krem Vichy Ideal Solei z filtrem 30, którym smarowałam codziennie twarz.

Po za tym wzięłam do małych butelek płyn micelarny i tonik. W połowie wyjazdu zafundowałam sobie bambusową maseczkę węglową z Mariona, żeby oczyścić pory i trochę „speelingować” twarz. :)



Elafonisi


Chania


Seitan LImania :)

Jestem ciekawa jak Wasze wakacje i czy bierzecie ze sobą wszystkie kosmetyki jak leci czy wrzucacie na luz i macie bardziej zminimalizowaną kosmetyczkę niż ja? :)

Galeria: 

Komentarze

Dodaj komentarz

ACM (3) Alterra (2) Ampułka (6) Anwen (3) Aptekarz (1) Artego (10) Artykuł sponsorowany (1) Ava (2) B&V (1) Babuszka Agafii (7) Baikal Herbals (1) Barwa (3) Batiste (2) Bayer (1) beautycycle (1) Be Beauty (1) bez spłukiwania (1) Biały Jeleń (3) Bielenda (2) BIO (1) Bioetika (4) Biolaven (2) Bioselect (1) Biosilk (2) Biotter (1) Biovax (9) Carin (1) Cece (1) Cera Plus Solution (2) Cien (1) Deba Biovital (1) Dermika (1) Dr Beta (2) Ecolab (3) Elfa Pharm (1) Elia (1) Equilibra (6) Eveline (2) Farmona (4) Fitokosmetik (5) Fitomed (4) Floresan (1) Floslek (1) Gal (3) Garnier (1) Gliss Kur (1) GO Cranberry (1) Green Pharmacy (3) Green Style (1) henna (22) Herbapol (1) Isana (1) Joanna (1) Kallos (4) Kemon (1) Khadi (13) Koloryzacja (28) Kulpol (2) La Luxe (1) La Roche-Posay (6) LashVolution (2) Lass Naturals (4) Leśny Zielarz (1) Lidl (1) Loreal (2) Love2mix Organic (4) Lęk przed krwią (3) makijaż (1) Marion (7) Maska do włosów (49) Mgiełka (4) Mila (5) Montibello (7) Mythos (2) Naked Hair Challenge (1) Nami (3) Natura Estonica (1) Natura Siberica (3) Natur Vital (2) Nivea (4) NOVA (1) Nutrilite (1) Nymphes (1) Odżywka do włosów (40) Olej (19) Olivaloe (2) Olivellenic Organics (2) Olive Way (1) Olivia Garden (2) Organic Shop (1) Organicum (1) Organique (1) Orientana (5) Paul Mitchell (6) Peeling skalpu (3) Pharmaid (1) Pielęgnacja twarzy (50) Pilomax (2) Planeta Organica (9) Polin (1) Produkt niesilikonowy (53) Produkt silikonowy (52) Professional Line (1) Półprodukt (14) Płukanka (4) rzęsy (1) Satinique (1) Seboradin (2) Selective Professional (1) Serum do włosów (18) Sesa (2) Smooth (1) Suchy szampon (4) Suplement diety (18) Sylveco (10) Szampon delikatny (23) Szampon oczyszczający (11) szczotka (3) TianDe (5) Trądzik (15) Urodziny (3) Urtekram (1) Vichy (1) Vitapil (1) wakacje (12) Wcierka (21) WS Academy (1) Włosy Plus Solution (1) Yves Rocher (2) Ziaja (6) Zioła (2)