Postanowiłam dziś wykorzystać stary patent Anwen na olejowanie, czyli – olejowe serum w sprayu, dla mnie bardziej odpowiednią nazwą jest olejowa mgiełka do włosów. :)
Zobacz: Anwen - Serum olejowe w spray'u dla leniwych...
Ponieważ mam kilka kosmetyków, które chciałam dosyć szybko zużyć, a są idealne do stworzenia olejowej mgiełki to postanowiłam ją w końcu zrobić. Nie żałuję, ponieważ to naprawdę świetna metoda olejowania!
Do przygotowania olejowej mgiełki użyłam:
- Miodową maskę Carin, która stosowana solo zupełnie się u mnie nie sprawdza
- Wodę lipową ułatwiającą rozczesywanie Yves Rocher, która już straciła termin ważności albo jest na pograniczu przydatności do użycia ;)
- Olej Khadi, którego też muszę szybko zużyć, bo już jest bardzo długo otwarty
- Dwa półprodukty: glicerynę i kwas hialuronowy

Olej Khadi i woda lipowa Yves Rocher
W miseczce wymieszałam wodę Yves Rocher i olej Khadi (połowę ilości tego co widać na zdjęciu). Następnie dołożyłam cztery łyżki maski Carin oraz po łyżeczce gliceryny i kwasu hialuronowego. Ponieważ maska ma bardzo gęstą konsystencję, musiałam wszystko przelać do opakowania po niej, zakręciłam i mocno potrząsając udało mi się zrobić z tego jednolitą emulsję! Niezamierzenie wyszło mi idealnie 200 ml, czyli tyle ile ma butelka Yves Rocher. :)
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |

Moja mgiełka olejowa
Zmoczyłam włosy i obficie spryskałam pasma (omijając skalp) moją nowo powstałą mgiełką olejową. Zużyłam, aż jedną trzecią butelki, dokładnie wsmarowywałam i wmasowywałam mieszankę w każdy kosmyk, trzymałam ją na włosach ok. 40 minut.
Po dokładnym spłukaniu, umyłam głowę dwukrotnie szamponem pigwowym Ecolab i dosłownie na 2-3 minutki nałożyłam jeszcze niewielką ilość odżywki Mythos.
Pozwoliłam włosom w większości wyschnąć samym. Dopiero, gdy pozostały lekko wilgotne dosuszyłam je suszarką, przed czym wtarłam w końce dwie krople serum Loreal Mythic Oil.

Oczywiście przy okazji robienia mgiełki musiałam wszytsko pobrudzić... ;)
Połączenie tych wszystkich składników, ewidentnie posłużyło moim włosom, ponieważ nie miałam najmniejszego problemu z rozczesaniem ich. Pasma są przyjemnie sztywne i elastyczne zarazem. Super dociążone, ale nie przyklapnięte, błyszczące, wyprostowane i nawilżone, a łuski ładnie domknięte. Mgiełka olejowa ma zdecydowaną moc!

Moje włosy po mgiełce olejowej
Olejowe serum starczy mi jeszcze na dwa użycia i pomimo tego, że szybko je wykorzystam to wstawiłam butelkę do lodówki, żeby mieszanka się nie zepsuła. :)
Na prawdę spodobał mi się ten sposób olejowania i będę go wykorzystywać częściej! Sądząc po chłodzie na dworze nieubłaganie zbliża się zima... i żeby utrzymać włosy w dobrej kondycji będą potrzebowały więcej uwagi. Regularne olejowanie powinno je odpowiednio chronić i odżywiać. :)
Komentarze
Wysłane przez Merthiaella w 11.10.2015 Adres
Wow! Piękna tafla :)
Wow! Piękna tafla :)
Wysłane przez Thebeautyguardian w 11.10.2015 Adres
Bardzo ładnie dociążone i
Bardzo ładnie dociążone i śliskie :D Pozazdrościć ^^
Dzięki Kobietki! ;)
Dzięki Kobietki! ;)
Wysłane przez kręconowłosa w 14.10.2015 Adres
prezentują się co najmniej
prezentują się co najmniej pięknie :D
Dzięki Kręconowłosa. ;)
Dzięki Kręconowłosa. ;) Częstsze olejowanie zdecydowanie służy moim włosom.
Wysłane przez ylala w 08.02.2016 Adres
Wspaniały efekt :) mam
Wspaniały efekt :) mam pytanko gdzie można dostać te wszystkie składniki? bo wiem że glicerynę w aptece
Glicerynę w aptece. Takie
Glicerynę w aptece. Takie rzeczy jak gliceryna czy kwas hialuronowy można dostać w sklepach internetowych z półproduktami typu zrobsobiekrem czy enaturalne. Reszta rzeczy normalnie w sklepach internetowych lub stacjonarnych danej marki, ta maska miodowa jest np. z hurtownii fryzjerskiej.
Wysłane przez ylala w 11.02.2016 Adres
Dziękuję :)Ogólnie to
Dziękuję :)Ogólnie to świetnie prowadzony blog i piękne masz włosy :)
Dziękuję za ciepłe słowa!
Dziękuję za ciepłe słowa! Pozdrawiam i zapraszam częściej. :)
Dodaj komentarz