Dziś bardzo krótko o płukance do włosów, która jest banalnie prosta w przygotowaniu. Wystarczy woda plus parę kropli elastyny, aby uzyskać ciekawy efekt na włosach.
Elastynę jak inne półprodukty można kupić w sklepach internetowych. Więcej o półproduktach możecie przeczytać tutaj: Półprodukty, które używam do tuningowania masek i odżywek do włosów
Buteleczka elastyny (15ml) kosztuje niecałe 7 zł, a można ją wykorzystywać na różne sposoby; dodawać do maski czy odżywki do włosów, szamponu, kremu. Starcza na bardzo długo, bo dodaje się tylko maleńkie ilości elastyny. Można też sobie robić kąpiele do paznokci z elastyną. Elastyna chroni paznokcie przed szkodliwymi czynnikami, wzmacnia je, uelastycznia, uodparnia na złamania.
Elastyna sprawia, że włosy są miękkie i lepiej się rozczesują. Chroni przed czynnikami zewnętrznymi i pobudza włosy do wzrostu. Dlatego może być składnikiem domowych wcierek. Elastyna to białko występujące razem z kolagenem w tkance łącznej, dlatego bardzo łatwo przenika w głąb skóry, ale także włosa, nadając elastyczność.

Elastyna
Przepis na płukankę z elastyną
Do 500 ml przegotowanej, ostudzonej wody dodaję 20 kropelek elastyny. Taką mieszankę stosuję do ostatniego płukania, po ówczesnym umyciu włosów, nałożeniu i spłukaniu odżywki/maski.
Dla osób o bardzo zniszczonych, rozjaśnianych, wyskoporowatych lub suchych włosach, zalecam dodanie mniejszej ilości elastyny np. 15 kropli. Bądź dołożenie kilku kropelek pantenolu lub innego nawilżacza. Elastyna to proteiny, które w dużych ilościach lub stężeniach mogą podsuszyć rodzaje włosów, które wymieniłam.
Moje z natury proste, niskoporowate włosy są po takiej płukance jeszcze bardziej proste, podatne na modelowanie na płaskiej szczotce. Włosy są wygładzone, dociążone, wyprostowane :) Dotykając je czuję taką „niewidoczną powłoczkę” otulającą włosy - ciekawy efekt. Natomiast, gdy splotę włosy w warkocz to moje pasma mają lepszy skręt. Tak więc płukanka z elastyny sprawia, że moje włosy stają się podatne na układanie.
Elastynowej płukanki nie stosuję zbyt często ponieważ moje włosy nie lubią nadmiaru protein.
Polecam spróbować :)
Zobacz też: Elastyna, keratyna, skrobia ziemniaczana i miód – cud na włosy
Dodaj komentarz