Co kiedyś niszczyło moje włosy? Błędy, które popełniałam w pielęgnacji włosów

Zawsze lubiłam dbać o włosy. Stosowałam szampony i odżywki, które w moim mniemaniu były dobre. Przy wyborze kosmetyków kierowałam się reklamą i tym, że marka jest ceniona i znana... Dopiero, gdy natrafiłam na włosowe blogi zdałam sobie sprawę, że chcąc dobrze dla moich włosów, przez lata szkodziłam im na różny sposób.

Wybór kosmetyków i analiza ich składów, silikony, SLSy i inne cuda

Przed erą świadomej pielęgnacji, do głowy mi nie przyszło, żeby patrzeć na składy kosmetyczne. Szczerze to nawet sprawy sobie nie zdawałam, że to ma jakieś znaczenie, ufałam, że skoro kosmetyk jest wprowadzony do sprzedaży to musi być dobry. Drogie Panie i Panowie tak niestety nie jest ;)
Moim głównym błędem było używanie tylko i wyłącznie szamponów z mocnymi detergentami typu SLS i SLES. Moje włosy przez lata nie widziały żadnego delikatnego szamponu... Często były to szampony nafaszerowane dodatkowo silikonami. Tak więc moje z natury ciężkie, proste i cienkie włosy były często przyklapnięte, bez życia i szybko się przetłuszczały... Maski i odżywki kupowałam w sieciowych drogeriach i hurtowniach fryzjerskich, a jak wiemy, większości tych produktów jest oparta na silikonach. Nie mam nic przeciwko stosowaniu silikonów w pielęgnacji, wręcz przeciwnie. Uważam, że stosowane w odpowiedni sposób pomagają w walce o zdrowe i piękne włosy. Natomiast jeżeli pielęgnacja składa się z samych silikonów to nic z tego dobrego nie wynika. Włosy są oblepione, obciążone i bez życia. Nie docierają do nich dobre składniki w odżywkach i maskach. Przez lata używałam także maski do włosów HENNA WAX TREATMENT, która ma wysoko w składzie SLS. Trzymałam ją po godzinę, dwie pod folią. Eh...


HENNA WAX TREATMENT

Teraz stosuję silikonowe serum na końcówki po każdym myciu. Zabezpieczam w ten sposób włosy przed ciepłym nawiewem suszarki, warunkami atmosferycznymi (zimno, słońce, wiatr). Tylko co czwarte mycie używam maski/odżywki z silikonami, a reszta to produkty niesilikonowe. Równowaga w stosowaniu silikonów sprawia, że moje włosy nie rozdwajają się, są w dobrej kondycji oraz nie są obciążone, oblepione silikonami.

Stylizatory i alkohol w kosmetykach

Ten podpunkt można by podpiąć trochę pod ten powyżej. Nie patrzyłam na składy i waliłam na włosy nabłyszczarze w sprayu, pianki, lakiery i kosmetyki termoochronne, które w większości miały wysoko w składzie alkohol i dużo silikonów. Tak więc nie dość, że kładłam na nie kolejną porcję oblebiaczy to dodatkowo wysuszałam pasma alkoholem, notorycznie... Obecnie nie używam żadnych stylizatorów, kompletnie nic.
Przez długi czas używałam też jedwabiu z Biosilka, który ma w wysoko w składzie alkohol. Teraz wiem, że to między innymi on był winowajcą złego stanu moich końcówek. Końce źle wyglądały to ładowałam jeszcze więcej Biosilka, żeby je ratować i robiło się takie błędne koło.

Prostowanie włosów

Namiętnie i regularnie prostowałam moje naturalnie proste włosy :) Katowałam je prostownicą okrutnie. Oczywiście na najwyżej ustawionej temperaturze, każde pasmo po kilkanaście razy... Włosy były wcześniej spryskane kosmetykiem termoochronnym z toną alkoholu. Po dłuższym czasie końce były wysuszone na maksa, bardzo szybko się rozdwajały, poprzez co trzeba było często je podcinać. Robiły mi się takie białe kulki na końcówkach. Zanim kupiłam prostownicę ceramiczną używałam takiej metalowej  z wymiennymi końcówkami, gdzie była jeszcze karbownica. To była dopiero rzeź dla moich biednych włosów. Prostowanie, karbowanie po parę razy dziennie. Metalowe końcówki działały mniej więcej jak żelasko...
Teraz nie prostuję włosów w ogóle. Ostatni raz robiłam to ponad dwa lata temu, nawet nie pamiętam dokładnie kiedy.

Suszenie włosów

Do tej pory suszę włosy suszarką, gdyż przy mojej długości i strukturze włosa, musiałabym czekać kilka godzin, żeby same wyschły. Ponieważ myję włosy rano to musiałabym wstawać co najmniej pięć godzin wcześniej, żeby same wyschły, przed wyjściem z domu :) Gdybym chciała być włosy na wieczór, to musiałabym to robić mniej więcej o godzinie 18tej i nie wychodzić już nigdzie z domu. Co przy myciu włosów co dwa dni powodowałby, że nigdzie bym nie wychodziła, tylko suszyła włosy :) Suszarka do tej pory trochę niszczy moje włosy, ale nic na to nie poradzę, muszę je suszyć. Jednak teraz robię to „ z głową”. :)

Kiedyś suszyłam włosy kiepskiej jakości suszarką z bardzo bliskiej odległości, na największym nadmuchu i najwyższej temperaturze. Co powodowało, że dosłownie włosy w niektórych miejscach były przypalone, aż śmierdziały spalenizną... Suszyłam mega mokre, ociekające wodą włosy, co jak za pewne wiecie bardzo je niszczy. Jeżeli już odciskałam włosy z wody to robiłam to bardzo chaotycznie, tarłam włosy ręcznikiem albo zwijałam je na długi czas w turban, co powodowało plątanie, kołtuny i szybsze przetłuszczanie.
Czasem szłam spać z mokrymi włosami, żeby nie męczyć ich suszarką. Mokre pasma są bardziej narażone na uszkodzenia, więc nie działało to na nie pozytywnie. Zwłaszcza, że rano były dalej wilgotne, więc dodatkowo jechałam je suszarką...
Jeszcze lepszy numer robiłam za dzieciaka, jak chodziłam regularnie na basen. Zimą nie chciało mi się suszyć włosów i z mokrą głową, w kapturze szłam do domu, bo miałam blisko. Wracałam z soplami na włosach... Tragedia :)
Zobacz: Dlaczego i jak chronić włosy przed mrozem?

Obecnie mam dobrej jakości suszarkę fryzjerską z jonizacją. Suszę włosy, które są porządnie odciśnięte z wody. Jeżeli mam czas to daje im trochę samym podeschnąć, żeby zminimalizować negatywny wpływ suszarki. Ustawiam ją na najniższy nawiew i temperaturę.

Czesanie włosów

Czesałam włosy bardzo mocno, czasami gdy były bardzo mokre. Szarpałam kołtuny, zamiast je rozplątywać. Wszystko to niszczyło strukturę włosów i powodowało niepotrzebne wyrywanie zdrowych włosów. Używałam też plastikowych grzebieni i szczotek, które elektryzowały i szarpały moje włosy.
Zobacz: Jak prawidłowo czesać długie włosy? Szczotkowanie długich włosów

Spanie w rozpuszczonych włosach

Zawsze spałam w rozpuszczonych włosach. Nie mogłam się przekonać, że spanie np. w luźnym warkoczu chroni długie włosy przed ocieraniem się ich o pościel, a jestem strasznym wierciochem :) W końcu nabrałam przeświadczenia, że luźny warkocz to najlepsze rozwiązanie dla moich włosów na noc. Włosy nie są poplątane i gdy je rozpuszczę mam ładne naturalne fale, w których bardzo dobrze się czuję. Tak więc mam fryzurę bez żadnego wysiłku ;)

Degażowanie i cieniowanie włosów

Parę lat temu była modna na mocno wycieniowane fryzury, do których fryzjer używał nożyczek degażówek. Takie cięcia mogą się sprawdzić na naprawdę mocnych i grubaśnych włosach, które mają nawet za dużo objętości, nie da się ich okiełznać. Natomiast tego typu fryzury pomimo tego, że dodawały trochę lekkości moim lejącym włosom, to po dłuższym czasie mocno wycieniowane końcówki robił się jeszcze słabsze, bardziej rozdwojone i lekkie jak piórka... Do tego prostownica co dzień i włosy były coraz bardziej liche.
Obecnie preferuję proste cięcia, podoba mi się zwykła tafla włosów. Niecieniowane włosy nie wywijają mi się na wszystkie strony, dlatego nie potrzebuję prostownicy ani stylizatorów, które miałby ujarzmiać pasma.


Nożyczki degażówkl
 

Nieodpowiednie gumki do włosów

Dwa lata temu w wakacje, prawie co dzień chodziłam uczesana w dwa warkocze. Końcówki związywałam cienkimi gumeczkami z metalowymi elementami. Pomimo odpowiedniej pielęgnacji, końce włosów były bardzo rozdwojone, a ich struktura poszarpana. Od tamtej pory używam miękkich gumek bez metalowych elementów i problem zniknął. Ostatnio kupiłam sobie gumki Invisibobble i jestem zadowolona.


Gumki Invisibobble
 

Chodzenie tylko w rozpuszczonych włosach

Był taki czas, kiedy w ogóle nie związywałam włosów. Tak więc cały czas były wystawione na wiatr, a zimą na mróz. Nie chroniłam ich przed zimnem ani innymi czynnikami atmosferycznymi, co kończyło się wiecznym problemem z rozczesywaniem. Obecnie związuję włosy prawie za każdym razem, gdy idę na dwór. Jeżeli wchodzę do pomieszczenia to je rozpuszczam. Włosy wyglądają dobrze, nie są roztrzepane, pokołtunione i poplątane. Dodam, że moje włosy mają dużą tendencję do plątania, nawet przy słabym wietrze. Dzięki temu, że związuje je w warkocz mam swoje ulubione fale.

Zobacz też: Jak prawidłowo myć włosy? Błędy podczas mycia włosów i porady jak skutecznie myć włosy krok po kroku

Jestem ciekawa jakie macie włosowe grzeszki na swoim koncie? ;)

Komentarze

Muszę koniecznie kupić takie gumki :) Moim "grzechem" jest to, że bardzo często chodzę w rozpuszczonych włosach, bo lubię ;) A niestety gdy jest wietrzna pogoda plączą się. Jeżeli chodzi o spanie to może kilka razy w roku śpię w rozpuszczonych włosach - zwyczajnie mi to przeszkadza, więc wiążę je w kucyk albo warkocz ;)

Obrazek użytkownika gorzkakokoszka
Wysłane przez gorzkakokoszka w 13.07.2015

Jeżeli masz gęste, grube i mocne włosy to degażowanie może się sprawdzić i dać fajny efekt, jeżeli natomiast Twpje włosy są cieńkie, długie, rzadkie lub po prostu delikatne to degażowanie osłabia włosy, sprawia, że pasma są bardziej podatne na zniszczenia i rozdwajanie. Ja osobiście nie polecam tego sposobu i nie lubię go, ponieważ kiedyś często stosowałam ten sposób strzyżenia i potem miałam piórka na głowie. Musiałam poświęcić dużo czasu, żeby wszystkie włosy były równej długości...

Obrazek użytkownika gorzkakokoszka
Wysłane przez gorzkakokoszka w 22.09.2015

Teraz suszę włosy suszarką z jonizacją fimy Moser, jest bardzo dobra i nie niszczy widocznie włosów. Suszę ciepłym  nawiewem, co drugi dzień, więc często, ale nie odczuwam, żeby to bardzo niszczyło mi włosy. Suszenie ciepłym powietrzem zawsze ma jakiś negatywny wpływ, ale nie dajmy się zwariować. ;)

Dodaj komentarz

ACM (3) Alterra (2) Ampułka (6) Annabelle Minerals (1) Anwen (8) Aptekarz (1) Aromaesti (1) Artego (11) Artykuł sponsorowany (10) Ava (2) B&V (1) Babuszka Agafii (8) Baikal Herbals (1) Banfi (1) Barwa (3) Batiste (2) Bayer (1) beautycycle (1) Beauty Farm (1) Be Beauty (1) bez spłukiwania (4) Biały Jeleń (3) Bielenda (3) BIO (1) Bioetika (4) Biolaven (2) Bioselect (1) Biosilk (2) Biotter (1) Biovax (10) Cafe Mimi (1) Carin (1) Cece (1) Cera Plus Solution (2) Chantal (9) Cien (1) Deba Biovital (1) Dermika (1) Dr Beta (2) Ecolab (7) Elfa Pharm (1) Elia (1) Equilibra (6) Eveline (2) Farmona (8) fitness (8) Fitokosmetik (11) Fitomed (4) Floraldix (1) Floresan (1) Floslek (1) Fox (1) Fratti (1) Gal (3) Garnier (1) Gliss Kur (1) GO Cranberry (1) Green Pharmacy (3) Green Style (1) henna (22) Herbapol (1) Isana (1) Joanna (2) Kallos (4) Karelia Organica (3) Kemon (2) KFD Nutrition (1) Khadi (13) Koloryzacja (29) krem do włosów (3) Kulpol (2) La Luxe (1) La Roche-Posay (6) LashVolution (2) Lass Naturals (4) Leśny Zielarz (1) Lidl (1) Loreal (2) Love2mix Organic (4) Lęk przed krwią (3) makijaż (2) Marion (9) Marrakesh (1) Maska do włosów (71) Mgiełka (8) Mila (9) Montibello (12) Mysterium (1) Mythos (2) Naked Hair Challenge (1) Nami (3) Natura Estonica (3) Natura Siberica (4) Natura Vita (2) Natur Vital (2) Nivea (6) NOVA (1) Nutrilite (1) Nymphes (1) ochrona UV (3) Odżywka do włosów (54) Olej (29) Olivaloe (2) Olivellenic Organics (2) Olive Way (1) Olivia Garden (4) Organic Shop (1) Organicum (1) Organique (1) Orientana (6) Paul Mitchell (6) Peeling skalpu (12) Pharmaid (1) Pielęgnacja twarzy (52) Pilomax (3) Planeta Organica (11) Polin (1) Produkt niesilikonowy (70) Produkt silikonowy (66) Professional Line (1) Półprodukt (15) Płukanka (4) rzęsy (1) Salus (1) Satinique (1) Seboradin (3) Selective Professional (1) Serum do włosów (21) Sesa (2) Smooth (1) strzyżenie (13) Suchy szampon (6) Suplement diety (20) Sylveco (10) Szampon delikatny (37) Szampon oczyszczający (18) szczotka (6) TianDe (5) Trądzik (15) Urodziny (3) Urtekram (1) Vichy (1) Vis Plantis (2) Vitapil (1) wakacje (15) Wcierka (22) WS Academy (1) Włosy Plus Solution (1) Yves Rocher (2) Ziaja (6) Zioła (2)