Pielęgnacja włosów Kokoszki na przełomie roku 2017/2018 – pielęgnacja w grudniu i styczniu

Hey! Hey! Hey! Wiem, że niektóre z Was czekały na miesięczne podsumowanie pielęgnacji, które do tej pory było u mnie regularnie na blogu. Z „niewielkim” opóźnieniem ze względu na małe problemy techniczne i osobiste pędzę z zaległościami! Zapraszam więc na aktualizację pielęgnacji moich włosów z grudnia oraz stycznia. :)

Na samym początku chciałam Wam powiedzieć, że moje włosy w tym właśnie okresie zaczęły bardzo szybko rosnąć. Nie wiem co jest tego powodem, ponieważ nie stosowałam żadnych wcierek ani absolutnie nic innego co mogłoby przyspieszyć przyrost. Nie licząc częstszych peelingów niż zazwyczaj miało to miejsce, ale wątpię, żeby to miało, aż taki wpływ…

Spójrzcie na zdjęcia. Pierwsze jest z początku grudnia, zaraz po strzyżeniu (pozbyłam się około 3-4 cm) włosów. Drugie z końcówki stycznia. Fotki są co prawda zrobione w innym ubraniu i różnej odległości, ale moim zdaniem znaczny przyrost jest widoczny. Jest również różnica w kolorze, ponieważ je farbowałam i pada też nieco inne światło. :)


Grudzień 2017

Styczeń 2018

Włosy stały się mega długie, bez większych starań. Chyba są już trochę za długie... Teraz mi to nie przeszkadza, bo przy tej pogodzie, noszeniu czapek itd., i tak noszę je non stop spięte. Ale na przełomie maja/czerwca planuję nieco większe cięcie i małą zmianę w kolorze. Tylko czekam, aż będzie ciepło, miło, bez mrozu i wiatru, żeby ze spokojną głową wyeksponować włosy. Do lekkiej sukienki czy bluzki, bez tych cholernych kurtek i szalików…
Wy też tak bardzo jak ja nie lubicie zimy? :)

Wiosną, latem, a nawet jesienią stosowałam trochę wcierek, m. in. Chronos Montibello czy Vitapil. Ostatnią z nich, bodajże w listopadzie była kuracja wcierką oraz suplementem Novophane.
Teraz moje włosy zbierają żniwa tych wszystkich eksperymentów. :) Od jakiegoś czasu zauważyłam bardzo dużo krótszych włosów przy skroniach, z boku głowy oraz z tyłu przy karku. Nie da się ich nawet zebrać i związać zresztą włosów. Są to już wyrośnięte babyhairs, które powstały kilka miesięcy temu podczas wyżej wymienionych kuracji. :) W tym momencie ciężko mi je okiełznać i wyglądają trochę głupio zwłaszcza przy spiętych włosach, ponieważ wystają z różnych stron i tworzą nieład. :) Na zdjęciach ciężko było mi oddać faktyczny stan bejbików. Tak czy inaczej z nowo wyrastających włosów należy się cieszyć, a nie smucić. :)



Przejdźmy jednak do pielęgnacji z grudnia i stycznia...

Szampony:

Do porządnego oczyszczania, raz w tygodniu cały czas stosowałam szampon Pure Wax, mam go tej pory. Jest mega wydajny i faktycznie solidnie, ale zarazem bez agresywnej ingerencji oczyszcza włosy ze wszystkiego!

Z delikatnych, codziennych szamponów w grudniu dokończyłam cedrowy Planeta Oranica, który na początku sprawdzał się super, ale im było bliżej końca butelki tym włosy były po nim bardziej przyklapnięte i potrzebowały  częstszego, mocnego oczyszczania.

Tu z pomocą przychodziły mi greckie szampony w kostce firmy Aromaesti! Dzięki połączeniu mocniejszego detergentu (Sodium Cocosulfate) w składzie i konsystencji samej lekkiej piany, która tworzy się podczas używania szamponu uzyskiwałam efekt świeżości, delikatności i dobrego oczyszczenia w jednym.

W styczniu cedrowy szampon zastąpił mi jajeczny Fitokosmetik, który jest mega dobrym produktem, pomijając fakt, że pomimo swojej nazwy nie ma jajka w składzie….

Maski i odżywki:

W grudniu używałam samych dobrych masek i odżywek. Moimi zdecydowanymi faworytami była mleczna odżywka Nivea HairMilk do włosów cienkich oraz maska Mysterium z kiwi, opuncją figową i komórkami macierzystymi jabłka!

Oprócz tego stosowałam bananową maskę MilaPro oraz rokitnikowy balsam Planeta Organica.

W styczniu do pielęgnacji dołączył balsam z kozim mlekiem Beauty Farm, który idealnie sprawdza się do emulgowania olei oraz nawilżająca maska Ecolab o mocno olejowym składzie.

Pielęgnacja skóry głowy:

Tak jak wspomniałam wcześniej, nie używałam żadnych wcierek ani olejków na skalp. Jedyne co to regularnie, raz w tygodniu, zarówno w grudniu jak styczniu stosowałam na przemiennie peeling Detox Marion oraz oczyszczająca maskę z tej samej serii – i to właśnie ona pod względem oczyszczania skóry głowy skradła moje serce! ;)

Oleje:

Zawsze bardzo ciężko zmotywować mi się do regularnego, skrupulatnego olejowania włosów. :( Oleje Anwen kupiłam już w wakacje i do tej pory ciężko mi było wydać o nich rzetelną opinię, bo stosowałam je sporadycznie. Teraz od jakiś dwóch miesięcy raz w tygodniu nakładam rzetelnie olej na włosy i widzę efekty, w postaci większej elastyczności i miękkości pasm. Włosy na dłuższą metę są gładsze, mają mniejszą tendencję do plątania, są bardziej zdyscyplinowane i nawilżone.

Stosowałam i stosuję oleje Anwen; Werbena do włosów niskoporowatych oraz Mango do średnioporowatych. Ten drugi przypasował mi lepiej pod względem działania i zapachu! :)

Serum i zabezpieczanie końcówek:

Po każdym myciu, przed suszeniem stosuję silikonowe serum w celu zabezpieczenia włosów przed wysoką temperaturą i warunkami zewnętrznymi.

Na przemiennie używałam Anti-age Mila oraz Biovax Bambus Awokado.

Galeria: 

Komentarze

Podobno, ręka fryzjera ma też znacznie dla włosów. Haha, trochę żartuję sobie :-). Tyle dobrego dla włosów ma znacznie. Jak zawsze włosy piękne i zdrowe. Pozdrawiam

Obrazek użytkownika gorzkakokoszka
Wysłane przez gorzkakokoszka w 17.02.2018

Ręka fryzjera ma bardzo duże znaczenie, bo np. dobre strzyżenie to podstawa, żeby włosy dobrze się układały i tym samym wyglądały dobrze. :) No a po za tym prawidłowa pielęgnacja na codzień jest najważniejsza. :)

Mnie ostatnio strasznie się elektryzują. Najgorzej w pracy. Tłumaczę to suchym powietrzem. Nawilżenie i olejowanie nie pomaga. Do szału mnie to doprowadza. Masz jakieś sposoby?

Dodaj komentarz

ACM (3) Alterra (2) Ampułka (6) Anwen (6) Aptekarz (1) Aromaesti (1) Artego (9) Artykuł sponsorowany (1) Ava (2) B&V (1) Babuszka Agafii (7) Baikal Herbals (1) Barwa (3) Batiste (2) Bayer (1) beautycycle (1) Beauty Farm (1) Be Beauty (1) bez spłukiwania (2) Biały Jeleń (3) Bielenda (2) BIO (1) Bioetika (4) Biolaven (2) Bioselect (1) Biosilk (2) Biotter (1) Biovax (9) Carin (1) Cece (1) Cera Plus Solution (2) Cien (1) Deba Biovital (1) Dermika (1) Dr Beta (2) Ecolab (6) Elfa Pharm (1) Elia (1) Equilibra (6) Eveline (2) Farmona (4) Fitokosmetik (7) Fitomed (4) Floresan (1) Floslek (1) Fox (1) Gal (3) Garnier (1) Gliss Kur (1) GO Cranberry (1) Green Pharmacy (3) Green Style (1) henna (22) Herbapol (1) Isana (1) Joanna (1) Kallos (4) Kemon (1) Khadi (13) Koloryzacja (28) krem do włosów (1) Kulpol (2) La Luxe (1) La Roche-Posay (6) LashVolution (2) Lass Naturals (4) Leśny Zielarz (1) Lidl (1) Loreal (2) Love2mix Organic (4) Lęk przed krwią (3) makijaż (1) Marion (9) Maska do włosów (57) Mgiełka (4) Mila (6) Montibello (9) Mysterium (1) Mythos (2) Naked Hair Challenge (1) Nami (3) Natura Estonica (1) Natura Siberica (4) Natura Vita (2) Natur Vital (2) Nivea (5) NOVA (1) Nutrilite (1) Nymphes (1) Odżywka do włosów (45) Olej (29) Olivaloe (2) Olivellenic Organics (2) Olive Way (1) Olivia Garden (2) Organic Shop (1) Organicum (1) Organique (1) Orientana (6) Paul Mitchell (6) Peeling skalpu (7) Pharmaid (1) Pielęgnacja twarzy (51) Pilomax (3) Planeta Organica (10) Polin (1) Produkt niesilikonowy (58) Produkt silikonowy (58) Professional Line (1) Półprodukt (14) Płukanka (4) rzęsy (1) Satinique (1) Seboradin (2) Selective Professional (1) Serum do włosów (20) Sesa (2) Smooth (1) strzyżenie (13) Suchy szampon (4) Suplement diety (18) Sylveco (10) Szampon delikatny (27) Szampon oczyszczający (12) szczotka (4) TianDe (5) Trądzik (15) Urodziny (3) Urtekram (1) Vichy (1) Vitapil (1) wakacje (12) Wcierka (21) WS Academy (1) Włosy Plus Solution (1) Yves Rocher (2) Ziaja (6) Zioła (2)